Najac

Minął już prawie rok, od czasu wykonania tych zdjęć. Jakoś tak wyszło, że albo całkowicie na dłuższy czas zapominałem o nich lub przypominało mi się o zdjęciach w najmniej dogodnym momencie więc odkładałem je na później... po czym znowu zapominałem. Zły nawyk i trzeba z nim walczyć. Ale lepiej późno niż wcale i takim oto sposobem zaczynam wrzucać pozostałe zdjęcia z odwiedzin we Francji i Belgii – ale po kolei, najpierw Najac, Francja.  
Nie będę się za bardzo rozpisywał o samym miasteczku. Kilka informacji znajdziecie choćby tutaj lub tutaj i na pewno tych bardziej żądnych wiedzy, wujek google nie zwiedzie.  
Najac był ostatnim punktem naszego zwiedzenia tego dnia. Dotarliśmy tam późnym popołudniem, chyba godzinę przed zachodem słońca. Pomijając jednak fakt, iż o tej godzinie zwiedzanie widocznego na zdjęciach w oddali zamku było już niemożliwe, to późna godzina dodała tylko uroku temu średniowiecznemu miasteczku.  Główna wąska uliczka wznosząc się opadając prowadziła do zamku ulokowanego na wzniesieniu. W złotej godzinie prezentowała się nad wyraz okazale. Jest to jedno z takich miejsc, gdzie wędrując uliczkami zapomina się robić zdjęcia i na rzecz beztroskiego wiosennego spaceru o zachodzie słońca. Wspaniałe zakończenie dnia. 


















Pozostałe lokacje, które odwiedziłem tego dnia:
Ville de Rocamadour



Komentarze